Styczeń to czas magiczny. Siłownie pękają w szwach, a ze strychów i piwnic wyciągane są zakurzone futerały. "W tym roku w końcu nauczę się grać" – to zdanie słyszę w mojej pracowni w Poznaniu wyjątkowo często właśnie teraz. Ale statystyki są brutalne: większość gitar ląduje z powrotem w kącie przed nadejściem wiosny. Dlaczego?
Czy chodzi o brak "tego czegoś"? Brak słuchu? Zbyt krótkie palce? Jako lutnik, który widział tysiące rąk na gryfie, powiem Ci wprost: bzdura. Prawdziwy wróg Twojego postanowienia noworocznego zazwyczaj nie siedzi w Twojej głowie, ale... w Twoim instrumencie.
Mit talentu vs. fizyka, czyli dlaczego bolą palce?
Zanim zrezygnujesz, myśląc "nie nadaję się do tego", posłuchaj historii, która powtarza się w moim warsztacie co roku. Przychodzi do mnie klient z gitarą pożyczoną od wujka lub kupioną okazyjnie w markecie. Mówi: "Miłosz, strasznie mnie bolą palce, nie mogę docisnąć strun, chyba mam za słabe ręce".
Biorę gitarę do ręki i... sam mam problem, żeby zagrać czysty akord. Dlaczego? Bo akcja strun (odległość strun od progów) jest tak wysoka, że gra przypomina walkę na siłowni, a nie tworzenie muzyki.
Pamiętaj: To nie Ty jesteś słaby. To niewyregulowana gitara stawia opór, którego początkujący nie jest w stanie pokonać. Zaczynanie nauki na źle ustawionym instrumencie to jak nauka jazdy samochodem z zaciągniętym hamulcem ręcznym. Da się, ale po co się męczyć?
Czy wiek ma znaczenie? Kiedy jest "za późno"?
W "Pracowni Instrumentów" spotykam nastolatków zafascynowanych metalem i 60-latków, którzy na emeryturze w końcu mają czas na realizację marzeń z młodości. Czy każdy może zacząć?
- Dzieci: Chłoną wiedzę jak gąbka, ale szybko się zniechęcają, jeśli instrument jest niewygodny (np. za duży).
- Dorośli (30-50 lat): Często mają najwięcej samozaparcia, ale mało czasu. Dla nich kluczowy jest instrument, który "nie przeszkadza", by te 20 minut dziennie było czystą przyjemnością.
- Seniorzy: Gra na instrumencie to genialny trening dla mózgu. Artretyzm? Odpowiednio dobrany gryf i miękkie struny pozwalają cieszyć się grą w każdym wieku.
Z perspektywy technicznej: nigdy nie jest za późno. Dłonie można wytrenować, słuch można wyćwiczyć. Warunek jest jeden – narzędzie musi współpracować.
Jak nie wrzucić gitary do szafy w lutym? Plan działania
Chcesz, żeby to postanowienie przetrwało? Oto 3 kroki, które polecam jako praktyk:
1. Nie walcz ze sprzętem
Jeśli wyciągnąłeś gitarę z piwnicy po 10 latach, drewno na pewno zapracowało. Gryf może być krzywy, progi zaśniedziałe, a struny twarde jak drut kolczasty. Zanim zaczniesz naukę akordów, przynieś instrument na przegląd i regulację. Ustawienie miękkiej akcji strun sprawi, że nauka będzie o 50% łatwiejsza.
2. Zacznij od nylonu lub cienkich strun
Jeśli dopiero startujesz na gitarze akustycznej, poproś lutnika o założenie strun o grubości "10" lub nawet "09". Stracisz nieco na potędze brzmienia, ale zyskasz komfort, który pozwoli Ci przetrwać pierwsze tygodnie, zanim opuszki palców stwardnieją.
3. Metoda małych kroków
Nie planuj, że za miesiąc zagrasz solówkę Slasha. Zaplanuj, że za tydzień płynnie zmienisz dwa akordy. Satysfakcja z małych sukcesów to paliwo dla Twojego mózgu.
Masz już gitarę na start? Sprawdźmy, czy nadaje się do gry.
Często wystarczy 30 minut pracy przy siodełku i pręcie gryfu, by Twój stary akustyk stał się wygodnym instrumentem. Nie pozwól, by kwestie techniczne zabiły Twoją pasję na starcie.
FAQ – Pytania początkujących gitarzystów
Czy muszę mieć długie palce, żeby grać na gitarze?
Absolutnie nie! To jeden z najczęstszych mitów. Django Reinhardt grał wirtuozersko dwoma palcami, a Tony Iommi bez opuszków. To kwestia techniki i... odpowiedniego profilu gryfu, który może dopasować lutnik.
Akustyczna, klasyczna czy elektryczna – co na początek?
Gitara klasyczna jest najłagodniejsza dla palców (nylonowe struny). Gitara elektryczna ma najmiększe struny metalowe i najcieńszy gryf, więc jest fizycznie najłatwiejsza. Gitara akustyczna wymaga nieco więcej siły, ale jest najbardziej uniwersalna. Wybierz tę, której brzmienie najbardziej Cię kręci – to da Ci motywację.
Ile czasu zajmuje nauka podstaw?
Jeśli masz dobrze wyregulowany instrument, który nie sprawia bólu, po około 3-4 tygodniach regularnych ćwiczeń (po 20 minut dziennie) będziesz w stanie zagrać proste piosenki przy ognisku.
Podsumowanie
Czy każdy może zacząć grać? Tak. Ale nie każdy wytrwa, jeśli będzie musiał walczyć z własnym instrumentem. W tym roku zrób to mądrze. Zamiast liczyć na cud, zadbaj o podstawy.
Pamiętaj, że w mojej pracowni jestem po to, by usunąć techniczne przeszkody z Twojej drogi. Ty zajmij się muzyką, ja zajmę się resztą.
Zacznij rok z dobrym brzmieniem.
Skonsultuj stan swojej gitary